piątek, 5 kwietnia 2013
*2*..trzymajcie mnie
Odkąd mieszkam w Londynie moje życie się zmieniło mam przyjaciółkę mieszkam z bratem lecz rodzice wpadają do nas czasami raz na miesiąc tęsknie za nimi no ale to nic. siędze teraz w salonie z bratem który czyta gazetę boże on od kiedy gazetę czyta jak ma laptopa . Przypomniało mi się teraz że żarówka przed wejściem do domu się spaliła ale ja jestem trochę mała więc nie dosięgnę bo drabina znaczy drabinka ma tylko jeden schodek
- Braciszku kochany poszedłbyś zmienić żarówkę przed wejściem do domu
- Dobrze ale za 5 min. ok bo teraz czytam-pomachał mi gazetą przed oczami
- Ok tylko zrób tą żarówkę bo jak wieczorami wracam to na schodach idzie się wywalić
- To nie wracaj tak późno
- Bla bla bla zrób tą żarówkę i dam ci spokój ok
- yhm- mówiłam już że nie znoszę mojego braciszka naprawdę wnerwiający. Poszłam po kręconych schodach do swojego pokoju w kolorach ciemnego fioletu położyłąm się do łóżka z laptopem na kolanach i weszłam na Twittera, Facebooka, i z nudów na nk nie zabardzo na tą stronę wchodzę ale ujdzie
***20 min później***
Zeszłam do salonu sprawdzić czy brat zmienił żarówkę oczywiście że nie nadal siedział w salonie ale tym razem oglądał jakiś film i obżerał się popcornem
- Hej a ty nie miałeś iść zmienić żarówki
- Mogę jutro jakoś mnie ręka boli
- Boże z kim ja żyje za co
- Nie marudź jest godz.10 rano idź z koleżankami a mi daj spokój
- Ej tylko w tatę się nie zamieniaj
- Jeszcze tu jesteś - no nie tego za wiele sama zmienię tą żarówkę. Poszłam do piwnicy bo drabinkę tylko tak jak mówiłam jestem mała a jak się wywalę to nic najwyżej na brata zwale a co mi tam. Ok więc tylko ją położyć wejść odkręcić żarówkę wkręcić nową i tyle
- Siostra co robisz
- O jej jeszcze tu jesteś
- Daj zmienię tą żarówke
- Spadaj leniu najpierw ci się niechce a teraz odejdź sama to zrobię
Wyszłąm na ganek( chyba tak się mówi) położyłąm drabinkę i weszłam na nią oczywiście jestem małą wiec na placach muszę stanąć wykręciłąm tą żarówkę która nie dział aoczywiście na palcach kiwając się położyłąm ją na parapet okna i wzięłam nową żarówke nie umiałam jej wsadzić ok stanę na palcach trochę wyżej i nagle miałąm upaść gdy nagle złapał mnie jakiś chłopak o brązowych lokach i zielonych oczach jaki on piękny... Chwila co ja gadam skąd on tu się wziął a czy to nie harry Styles?
***Oczami Harry'ego**
Szłem właśnie ze sklepu po żelki dla naszego Nialla któremu nie chciało się ruszyć tyłka z kanapy bo po co Harry pujdzie. Miałem przejść na drugą stronę ulicy gdy widziałem dziewczynę chudą i trochę małego wzrostu która zmieniała żarówkę widziałem jak kiwa się więc weszłem na jej podwórko i zobaczyłem jak dziewczyna prawię upada na ziemię gdy szybko upuściłęm siatkę z reklamówką i pobiegłem by ją złapać złapałem ją w moje ramiona ( jak pannę młodą heh) Dziewczyna była bardzo łądna i chyba się z nią zaprzyjaźnię tak zaprzyjaźnię. Miałą lekkie zdziwienie w oczach tak jakby zobaczyła ducha
- Jej dziękuje jak by nie ty to by chyba karetka musiała po mnie przyjechać- powiedziała nadal siedząc na moich rękach
- Masz szczęście a ty sama jesteś-
- Nie jest mój brat któremu się tyłka z kanapy ruszyć nie chce ahh sorry zapomniałam że jestem na twoich rękach a trochę ważę. I zeszła mi z rąk.
- Nic nie szkodzi było nawet przyjemnie
I nagle drzwi z jej domu się otworzyły a w nich stał chyba jej brat
- Amelia dlaczego tu jest jakiś chłopak- pokazał na mnie palcem
- Braciszku powiem ci jedno to nie jest jakiś chłopak to jest znajomy yyy...- widziałem ze nie wie co powiedzieć więc zacząłem
- Tak jestem Harry i uratowałem ją przed połamaniem się i znamy się bardzo długo
- No właśnie to chciałam powiedzieć
- Ta jasne bo już uwierzę
- Nie interesuj się co ja się nie wypytuję cb z kim idziesz , kto to jest, ile ma lat jak z kimś przychodzisz jasne a po drugie bo nie skończyłam palcem się nie pokazuję- Już uwielbiam tą dziewczynę ma świetny charakter widać że jej brata to nie interesuje co ona do niego mówi
***Oczami Amelii**
Nienawidzę mojego brata o wszystko się pyta mam 19 lat a ten wyskakuję mi z takimi rzeczami.
- Amel błagam skończ już gadać bo mnie głowa boli aha i pamiętaj nie czekaj na mnie wieczorem bo idę do kumpla- no tak mówi na mnie amel bo mam takie przezwisko trochę dziwne ale to nieważne bo ważne jest to że nie chciało mu się żarówki zmienić a idzie do kumpla nie nie trzymajcie mnie ludzie bo chyba no sama nwm co
- No jasne bo jak siostra o coś prosi to nic a jak kumpel dzwoni to na zawołanie lecisz
- Amelia przestań-
- Idź już Dominic nie denerwuj mnie jasne
- ok no to narka - i poszedł
- Fajnego masz brata - zaśmiał się yyy Harry tak na pewno
- Nie denerwuj mnie nawet
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka wszystkim więc tak myślę że dziś dłuższy bo długo mnie nie było.
I mam nadzieję że komentarz będzie po rozdziałem albo nie zróbmy tak 2 komentarze drugi rozdział ok? Mam nadzieję że będą te dwa. Aha i zapomniałam wam powiedzieć że nie będę dodawałą takich zadnych linków np. jakiegoś pokoju bo tak jakoś nie chce mi się szukać ale stroję to może będę dawać heh. :):):)
Pozdrawiam i pamiętajcie możecie zadawać pytanie na asku :KLIK
Pozdrawiam i czekan na co najmniej 2 komentarze
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz